close
Futbol amerykański dla początkujących

Futbol amerykański dla początkujących

18 marca 2017football amerykańskipasjesport517Przeglądy
0udostępnień

Jeszcze kilka lat temu w świadomości przeciętnego Polaka futbol amerykański prawie nie istniał. W telewizyjnych serwisach informacyjnych czasami pojawiała się wzmianka o Super Bowl, czyli meczu finałowym amerykańskiej ligi NFL. Częściej niż sama rozgrywka komentowane były wysokie ceny czasu reklamowego podczas przerwy czy ilość jedzenia pochłanianego przez kibiców w czasie spotkania. Sporadycznie pojawiały się również filmy nawiązujące do futbolu, jak „Męska Gra” („Any Given Sunday”) z Alem Pacino i Jamiem Foxxem czy „Sezon Rezerwowych” („The Replacements”) z Keanu Reevesem. Nie czarujmy się. Sport ten był dla nas tajemnicą. Dlatego chciałbym Wam tutaj przybliżyć, czym jest futbol dla amerykanów i pokazać jak rozwija się ta dyscyplina w naszym kraju.

Początki futbolu

Futbol amerykański wywodzi z XVIII-wiecznej Anglii. Za pierwszy mecz w tej dyscyplinie uznaje się spotkanie rozegrane 6 listopada 1869 roku pomiędzy amerykańskimi drużynami uniwersyteckimi Rutgers i Princeton. Sama gra wyglądała jednak zupełnie inaczej niż dzisiaj i dopiero w roku 1912 zasady zaczęły przypominać te, według których obecnie rozgrywa się mecze na całym świecie. Wtedy właśnie została określona liczba punktów, którą otrzymuje drużyna za każdą akcję podaniową, biegową i kopnięcie z pola oraz wymiary boiska.

Futbol amerykański dużą popularność osiągnął dopiero, gdy zaczęto go transmitować w telewizji. Wówczas każda przerwa w grze była wypełniana reklamami, co powodowało wrażenie ciągłości rozrywki dla widzów i przynosiło pieniądze stacjom telewizyjnym. W latach 60. XX wieku mecze finałowe sezonu rozgrywane były pomiędzy zwycięzcami rywalizujących ze sobą lig: NFL i AFL. Pierwsze takie spotkanie odbyło się 15 stycznia 1966 roku. To wtedy pojawiło się określenie Super Bowl. Po połączeniu obu lig w 1970 roku, termin pozostał niezmieniony. Podczas finałowego starcia zawodnicy walczą o Lombardi Trophy. Puchar nazwano na cześć legendarnego trenera drużyny Green Bay Packers – Vince’a Lombardiego.

Zasady

Zaczynamy od tych dotyczących zdobywania punktów. Ale najpierw musimy wiedzieć, czym jest pole punktowe. Najprościej – to 10 jardów (jard to około 91 cm) liczone od linii końcowych boiska, które ma długość 120 i szerokość 53 i 1/3 jarda. Za każde wbiegnięcie zawodnika, który posiada piłkę w pole punktowe przeciwnika lub złapanie podania w tym polu, drużyna otrzymuje sześć punktów oraz premię w postaci dodatkowej akcji. Kopnięcie na bramkę w takiej akcji daje jeden punkt, a ponowne złapanie podania bądź wbiegnięcie w pole punktowe przeciwnika powiększa dorobek drużyny o dwa „oczka”. Skąd zawodnik wie, że znajduje się już w polu punktowym? Amerykanie to naród, który lubi udogodnienia. I takim też udogodnieniem są wymalowane na boisku liczby wskazujące, ile jeszcze trzeba przebiec, by zapunktować.

Punkty można też zdobyć za kopnięcie piłki z pola gry. Gdy wpadnie ona do bramki o kształcie litery U – konto powiększa się o trzy punkty. Ostatnim sposobem powiększenia bilansu punktowego jest powalenie zawodnika będącego w posiadaniu piłki w jego własnym polu punktowym. Za takie zagranie drużyna otrzymuje dwa punkty.

Aby zdobyć punkty, drużyna musi zbliżyć się do pola punktowego przeciwnika. Za każdym razem ma cztery próby na przejście dziesięciu jardów boiska. Jeśli się to nie uda, przeciwnik otrzymuje piłkę w miejscu zakończenia ostatniej próby. Dozwolone jest jedno podanie do przodu w każdej akcji.

Co jeszcze trzeba wiedzieć? Drużyny wystawiają 11 zawodników z… 53. Ponieważ każdego zawodnika można zmieniać dowolną ilość razy, jeśli pozwala na to czas w przerwach między akcjami, to może się zdarzyć, że podczas spotkania na boisku zobaczymy wszystkich. Ile trwa mecz? Cztery piętnastominutowe kwarty z przerwą po drugiej kwarcie. Po niektórych akcjach zegar może być zatrzymany i jest to bardzo częsta praktyka. A spotkanie może się przeciągnąć nawet do 3 godzin.

Na pierwszy rzut oka zasady mogą się wydawać skomplikowane, a śledzenie rozgrywki, która charakteryzuje się dużą ilością akcji zmyłkowych, może być trudne. Z pomocą przychodzą nam nowoczesne technologie używane w transmisjach telewizyjnych. Oglądanie meczu w telewizji będzie dla początkującego widza dużo łatwiejsze. Nie da się jednak porównać emocji, które towarzyszą fanowi obserwującemu rozgrywkę na żywo.

Popularność futbolu w Stanach Zjednoczonych

Od 1985 futbol zawodowy jest rokrocznie wybierany najpopularniejszym sportem w USA. Co ciekawe, rozgrywki futbolu uniwersyteckiego znajdują się na trzecim miejscu tej listy. Zainteresowanie rozgrywanym zawsze w pierwszą niedzielę lutego Super Bowl jest ogromne. W samych Stanach do telewizorów zasiada ponad połowa obywateli. Średnia widownia przedostatniego, 50. finału na poziomie 111,9 miliona widzów i 167 milionów widzów oglądających przynajmniej sześć minut spotkania robi wrażenie. To był rekord w historii tej dyscypliny. Nie dziwi zatem cena czasu antenowego. Trzydziestosekundowy spot reklamowy kosztował 5 milionów dolarów.

Super Bowl i wszystkie towarzyszące meczowi wydarzenia znane jako Super Bowl Sunday, to również największe po Święcie Dziękczynienia święto konsumpcjonizmu. Podczas imprez organizowanych w restauracjach i wszelkich innych knajpach oraz domach pochłaniane są kosmiczne ilości jedzenia. Według różnych szacunków Amerykanie zjadają wówczas około 13 milionów kilogramów chipsów, 4 tysiące ton popcornu, 3,6 miliona kilogramów guacamole i 1 miliard 250 milionów kurzych skrzydełek! Pizzerie notują dwukrotny wzrost zamówień w dostawie. Pije się też niewiarygodne ilości piwa. Podczas zeszłorocznego Super Bowl było to 325 milionów galonów, czyli prawie 1 miliard 230 milionów litrów (galon to nieco ponad 3,78 litra). Możemy tylko żałować, że polskie media najczęściej skupiają się właśnie na statystykach „jedzeniowych” i cenach reklam, a nie na samym sportowym widowisku. Czasem w materiale o Super Bowl nie pojawia się wynik meczu, a tylko jakieś poboczne, mało istotne informacje.

Futbol amerykański w Polsce

Pierwsze treningi futbolu amerykańskiego w Polsce odbyły się w latach 90. XX wieku. W niektórych przypadkach zaczęło się od piłki otrzymanej od cioci z Ameryki, inni obejrzeli film, niektórzy mogli nawet trafić na mecz w telewizji. Pierwszą polską drużyną jest założona w 1999 roku Warsaw Eagles. W 2004 roku powstał Polski Związek Futbolu Amerykańskiego, a od 2006 roku odbywają się regularne rozgrywki ligowe. Pierwszym mistrzem kraju wyłonionym w czterozespołowej lidze zostali Warsaw Eagles pokonując Pomorze Seahawks. Co roku pojawia się coraz więcej drużyn, a zainteresowanie tym sportem w Polsce rośnie. W zakończonych w zeszłym roku rozgrywkach uczestniczyło ponad sto drużyn, zarówno seniorskich, jak i juniorskich. Od 2006 rozgrywany jest też finał rozgrywek, nazywany początkowo PolishBowl, a od szóstej edycji Superfinałem. Szósty Superfinał rozegrany 17 lipca 2011 w Bielawie był również pierwszym spotkaniem Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego transmitowanym na żywo w telewizji. Transmisji podjęła się wówczas telewizja Sportklub. Kolejny Superfinał przyciągnął największą widownię w historii polskiej ligi. Na trybunach Stadionu Narodowego w Warszawie zasiadło wówczas 23 tysiące osób. Każdy z Superfinałów od jego szóstej edycji jest transmitowany w ogólnopolskich telewizjach. W zeszłym roku polski klub Panthers Wrocław, zwyciężył w rozgrywkach IFAF Europe Champions League, zdobywając tym samym pierwszy puchar międzynarodowy w historii polskiego futbolu amerykańskiego. Turniej finałowy rozegrany na stadionie przy ulicy Oporowskiej we Wrocławiu przyciągnął sporą liczbę kibiców. Transmitował go Polsat Sport News.

Warto również wspomnieć o projekcie tworzenia reprezentacji narodowej, która rozegrała już kilka międzynarodowych spotkań przygotowując się do World Games 2017, czyli igrzysk sportów nieolimpijskich, które odbędą się w tym roku we Wrocławiu. Reprezentacja Polski w futbolu amerykańskim ma być jedną z wizytówek imprezy, a aspiracją osób zaangażowanych w projekt jest pokazanie, że polski futbol może się już liczyć na światowej arenie.

Dlaczego futbol?

Zapytacie pewnie, skąd moje zainteresowanie tym sportem. Na pierwszy mecz poszedłem, bo na boisku występowało dwóch moich znajomych. Połknąłem bakcyla i już zostałem. Najpierw jako kibic, później jako pomocnik drużyny, przygotowujący boiska, szatnie i dbający o to, by przed, w czasie i po meczu nikomu niczego nie brakowało. Później zostałem członkiem zarządu jednej z krakowskich drużyn futbolowych. Po tej rocznej przygodzie postanowiłem zostać sędzią futbolowym i po ukończeniu szkolenia wybiegałem przez dwa sezony na ligowe boiska jako zebra.

Co spowodowało, że zakochałem się w tym sporcie? Ciężko to ująć w kilku słowach, ale najważniejszy chyba był szacunek dla przeciwnika. To, że gdy któryś z zawodników odniesie kontuzję, w geście szacunku obie drużyny przyklękają na jedno kolano, aż do momentu, kiedy zawodnik nie wstanie o własnych siłach bądź nie zostanie zniesiony z boiska. To, że po zakończeniu każdego spotkania obie drużyny, zawodnicy oraz sztaby szkoleniowe przybijają sobie piątki. Niesamowicie podoba mi się również taktyczność tego sportu. Każdy zawodnik ma bardzo jasno określone zadania na boisku. Często są one bardzo różne w następujących po sobie akcjach. Poza wszystkim jednak, futbol to sport niezwykle widowiskowy, którego oglądanie sprawia ogromną frajdę. Czy to w telewizji, czy na żywo. Czy warto się tym sportem zainteresować? Oczywiście. Mecze oglądane na żywo to olbrzymia dawka emocji. W zrozumieniu zasad i tego, co dzieje się na boisku pomagają komentatorzy, którzy na żywo opisują sytuację. Dzięki nim nawet ktoś, kto po raz pierwszy ogląda mecz na żywo, będzie czerpać radość z tego, co widzi.

Jeśli udało mi się zainteresować Was futbolem amerykańskim, zajrzyjcie na stronę Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego i sprawdźcie gdzie w waszej okolicy można wybrać się na mecz. Kolejny sezon rozpoczyna się już niedługo.

Artykuł powstał przy współpracy merytorycznej z Dawidem Białym, najbardziej znanym komentatorem futbolu amerykańskiego w Polsce.

Strona Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego: www.plfa.pl.

Michał Turecki (Kraków): Pasjonat jedzenia, fan futbolu amerykańskiego, były sędzia futbolowy. Od czasu do czasu muszę zjeść kebaba i falafel. Szaleję za zupami, pastą jajeczną, śledziem, tatarem, plackami ziemniaczanymi i mięsem w każdej postaci. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, nie boję się zjeść w najgorzej wyglądających budach. Jestem otwarty na każdą kuchnię i każdą potrawę. Nie spocznę, póki nie znajdę kebaba idealnego..

Piwo jest jak muzyka

Wrocław smakuje od samego rana