close
Nowy Jork pokochał bigos i pierogi

Nowy Jork pokochał bigos i pierogi

9 listopada 2016Old traditional Polish CusineWywiad481Przeglądy
0udostępnień

O promocji Polski w USA, prowadzeniu biznesu i urokach kulinarnego życia w NYC rozmawiamy z Grzegorzem Gryzlakiem, właścicielem pierwszego w Wielkim Jabłku polskiego food trucka Old Traditional Polish Cusine.

Epicure Magazine: Pytanie, które musi paść – skąd pomysł na food trucka sprzedającego tradycyjną kuchnię polską w USA? Kim są Wasi klienci? Czy to głównie Polacy tęskniący za smakami z ojczyzny, czy może „pierogi’s” mają swoich wiernych fanów wśród Amerykanów?

Grzegorz Gryzlak: Mieszkając w NYC zawsze chciałem otworzyć Karczmę Góralską na Manhattanie. Niestety, opłata miesięczna za lokal, wynosząca 25,000 dolarów, okazała sie za wysoka. Pomyślałem, że mogę zrealizować swój cel otwierając food trucka. Moim celem było promowanie polskiej kultury, tradycyjnego staropolskiego jedzenia. Otwierając food trucka mogłem te zamierzenia zrealizować. Wspólnie z moim kolegą Przemkiem Motyką krok po kroku realizowaliśmy zadania, które przybliżały nas do naszego biznesu. Nigdy się nie cofnęliśmy. Trochę już przeżyłem, więc mój charakter pomógł nam osiągnąć cel, jakim było otwarcie pierwszego polskiego food trucka w Nowym Jorku. W 2012 zostaliśmy właścicielami Old Traditional Polish Cuisine Food Truck + Catering serwujący polskie jedzenie: pierogi, kiełbasę, pyzy, czy bigos. Od czterech lat nasza firmy serwuje polskie produkty w NYC. Klientami są ludzie praktycznie ze wszystkich zakątków świata, wywodzący się z różnych kultur. Przygotowujemy też catering i prywatne eventy dla dużych korporacji. W trucku mamy limitowane menu, natomiast menu cateringowe jest bardziej rozbudowane.

pyzy gkielbasa img_1068 img_1128 newphoto-36

Nowojorska scena food truckowa jest największa w USA? Słyszałem, że po ulicach jeździ tam ponad 1800 food trucków?

W NY Street Food jest bardzo popularny. Około 3000 mobilnych biznesów ma możliwość pracy na ulicach 5 dzielnic.

Jakich trucków jest najwięcej? Która kuchnia dominuje?

Jedzenie jest globalne, bez szczególnej dominacji. Polska ma swojego przedstawiciela, a to w moim przypadku i w przypadku mojej ojczyzny jest najważniejsze.

Street food w USA to moda, czy pełnoprawny element sceny gastronomicznej? 

W USA biznes street food powstał wiele lat temu, więc nie nazwałbym tego modą tylko średnim odłamem biznesu gastronomicznego. Według mnie, coraz więcej ludzi, firm, korporacji korzysta z działalności food trucków ze względu na możliwość spróbowania zróżnicowanej, tradycyjnej i oryginalnej kuchni pochodzącej z różnych zakątków świata.

Jak food trucki są w USA odbierane? Traktują Was jak fast czy raczej slow foodowców?

Nigdy nie byłem skromny. Nasz polski food truck można śmiało umieścić w rankingu w pierwszej piątce Street Food Truck w USA. Jestem pewny, że każdy, kto korzysta z naszych usług ma podobne zdanie. Zawsze i wszędzie Polska najlepsza była, jest i będzie. Na nowojorskiej scenie street foodowej polski food truck ma swoją wartość, którą budujemy codziennie, będąc częścią tego wspaniałego miasta.

Czy to dobry biznes? Da się z tego wyżyć? Jaki jest Wasz przepis na sukces?

Z moim partnerem biznesowym jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy, mamy nowe pomysły i niespodzianki do zrealizowania dla naszych klientów, ale póki co jest to nasza słodka tajemnica. Wszystko w swoim czasie. Dla mnie kapusta w beczce nie jest najważniejsza, choć ważna – najważniejsza jest rodzina, zdrowie oraz promocja Polski w USA. Na pewno ciężką pracą zrealizujemy zadanie, które mamy do wykonania. Biznes zadaniowy w moim życiu sie sprawdził, a to dla mnie najważniejsze. Szkoły i kursy, które ukończyłem w Polsce oraz wiedza, którą nabyłem na ulicach NYC na pewno mi się przydały. Teoria z praktyką, dwie różne osobowości w biznesie tworzą kolektyw, którego nikt nie jest w stanie zatrzymać.

buzzfeed_foodtruck teampic

Czy w NYC odbywają się jakieś zloty food trucków? Obstawiacie koncerty, mecze lub inne wydarzenia? Gdzie was znaleźć i jak wygląda wasz typowy dzień pracy?

Odbywają sie zloty, eventy, festiwale food trucków – praktycznie wszystkie masowe imprezy korzystają z usług branży street food trucks. Sami decydujemy gdzie jedziemy, z kim współpracujemy. Biznes food truck oraz catering jest specyficzny, więc trzeba zawsze brać pod uwagę kilka wariantów. Życie na ulicy szybko uczy, ale również szybko może cię wyeliminować z biznesu. Zawsze mamy oczy otwarte. Mamy kilka miejsc, gdzie Old Traditional Polish Cuisine parkuje – na przykład 47th b/w Park & Lexington, 55th & Broadway, Financial District, 46th b/w 5th & 6th, itd. Nie trzymamy normalnego grafiku – praktycznie każdy tydzień jest ruchomy. Przeważnie dzień wcześniej planujemy miejsce postoju naszego trucka. Biznes food truckowy w Wielkim Jabłku wymaga znakomitej koncentracji na wielu szczeblach. Wstaję około 4-5 rano, potem szybki wyjazd do bazy gdzie parkujemy samochód i trzymamy produkty. Po załadowaniu samochodu wspólnie z Przemkiem jedziemy do miejsca, które wyznaczyliśmy na dany dzien. W 95 procentach jest to parking w NYC. Uruchamiamy lodówki i inne urządzenia. Gdy towar do sprzedaży jest już zabezpieczony, trzeba wyskoczyć na śniadanie. Jest 7-8 rano. NYC żyje całą dobę, wiec zawsze gdzieś w city coś zjemy. Mamy kilka ulubionych miejsc. Po śniadaniu lecimy na dobrą kawę, przeważne do Gregory’s Coffee. Około 9 zaczynamy codzienną procedurę: gotowanie wody, przygotowanie kiełbasy na grilla, sałatki itp. Lunch w NYC zaczyna sie około 11, więc na tę godzinę jesteśmy do dyspozycji dla naszych klientów. Około 12 zaczynamy gotować i grillować na maksa. Sprzedaż lunchu trwa najczęściej do godziny 3. Wtedy zamykamy okno samochodu i lecimy do bazy. Jeszcze mycie, towarowanie i przygotowania do kolejnego dnia. Około 4-4.30 wracamy do domu. Czasem mamy popołudniową zmianę, czyli serwujemy obiad. W tym układzie dzień pracy kończę około 22. W ofercie mamy też catering, wiec musimy zorganizować go z rana, a później skupić się na lunchu. Reasumując, na pewno w tygodniu mało śpię – wiele godzin spędzam w NYC. Nie narzekam, bo traktuję mój biznes jako cel w życiu. Duże zmęczenie nie jest w stanie nas zatrzymać. Realizujemy zadania, które przed sobą stawiamy – najważniejszy dla nas jest serwis lunchu na najwyższym poziomie. Jakość naszego jedzenia jest naprawdę wysoka, wiec nasi klienci maja znakomity obraz prawdziwej tradycyjnej staropolskiej kuchni.

Jak wygląda scena FT w USA? Integrujecie się, działacie wspólnie przy jakichś większych projektach?

My należymy do New York Food Truck Association, współpracujemy z różnymi firmami, które zajmują się tym biznesem. Z tymi firmami realizujemy nasze projekty. Każdy ma swoje obowiązki i zadania do wykonania. Najważniejsze dla mnie jest to, żeby nasi klienci oraz partnerzy biznesowi byli bardzo zadowoleni z oferowanych przez nas usług. Skupiamy sie na tym, co robimy i nie wnikamy w to, co robi konkurencja. Mam respekt dla każdego.

Załóżmy, że lecę do NY na tydzień. Nie będę zwiedzać zabytków. Chcę odwiedzić jak najwięcej dobrych miejsc z jedzeniem. Co byś mi polecił? Zróbmy krótki przegląd – od street foodu po restauracje.

Street Food: Old Traditional Polish Cuisine, King Souvlaki, Franky’s, Toum, Hamburger Warrior, Carribean Food, Big D’s, Schnitzi Nuchas, Valducci’s, Mamu Thai

Restauracje: Clinton St. Bakery, Keen’s Steakhouse, II Buco, Maialino, Taverna Kyclades Astoria, Blue Water Grill, Lupa Osteria Romana, Katz’s Delicatessen

Teraz odwrotnie – na co nie warto tracić czasu w NYC? Słyszałem, że hot dogi w Central parku to porażka? Co jeszcze jest Twoim zdaniem przereklamowane?

Na pewno na spanie. NYC żyje 24 h na dobę, więc każdy, kto tu przyjeżdża powinien maksymalnie wykorzystać czas na zwiedzanie, jedzenie, rozrywkę, zakupy, zabawę. W Wielkim Jabłku trzeba sie bawić i wydawać pieniądze – to będą niezapomniane chwile dla każdego, kto tu przyjeżdża. Raz się żyje! Nie jem hot dogów w Central Parku, więc nie mogę oceniać jakości. Nie jestem od oceniania street food biznesu w NY – robię swoje i patrzę na siebie.

Kiedy lepiej zwiedzać NYC kulinarnie? W dzień czy nocą?

Obydwie opcje są dobre. NYC nigdy nie śpi – wszystko zależy od pojemności twojego żołądka oraz grubości portfela.

W Polsce food trucki komunikują się z klientami głównie poprzez FB. W USA chyba dominuje Twitter? A jak Wy komunikujecie się z klientami? Jak Was znaleźć i z kim współpracujecie?

Naszym marketingiem i public relations zajmuje się moja żona Eva Lokaj oraz firmy social media, z którymi współpracujemy: Radio Rampa, NY Live TV, Rachael Ray Show, CBS, Fox 5, German TV, Kitchen24 Amsterdam, TVN Masterchef Polska, DNAInfo, Zagat, MidtownLunch, itd.

Korzystamy z Facebook (Old Traditional Polish Cuisine); Twitter (@polishcuisine); Instagram (@polishcuisine); Menupoint.

Współpracujemy z Ronald McDonald House NY, pomagamy dzieciom chorym na raka. Wspólnie z różnymi urzędami sponsorujemy charytatywne imprezy na terenie NYC oraz Polski – Nasz Dom Dzieciątka Jezus w Rudniku nad Sanem.

Na koniec powiedz proszę, co obowiązkowo trzeba zjeść będąc w NYC? 

(GR): Śniadanie: Spolem Cafe, Clinton St. Bakery, Brooklyn Bagels, Coffee Shop: Spolem Cafe, Gregory’s Coffee.

Lunch: Katz’s Delicatessen.

Obiad: Keen’s Steakhouse.

Drink: Spolem Cafe.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że do zobaczenia w Big Apple 🙂

Ramka

Grzegorz Gryzlak

Urodzony w Nowym Sączu, rodowity Lach Sądecki. Żona Eva i syn Michael. Właściciel firmy cateringowej oraz pierwszego polskiego food trucka w Nowym Yorku. Interesuje sie sportem, zdrowym odżywianiem, promocją Polski, turystyką, muzyką, street foodem. Wspólnie z kolegą biznesowym, Przemysławem Motyką (pochodzi z Warszawy), promują polską kulturę, produkty i jedzenie na terenie NYC.

Motto życiowe: Chwile warte przeżycia, styl życia nie do pobicia.

Niezadowolenie jest twórcze

Dodaj komentarz