close
Piwo jest jak muzyka

Piwo jest jak muzyka

18 marca 2017alkoholpiwo304Przeglądy
0udostępnień


Mapa stylów piwnych w warszawskim multitapie Jabeerwocky.

Piwo. Prawdziwe piwo. Ma niejakie konotacje z muzyką. I tu, i tam mówi się na przykład o kompozycji, o wykonawcach słabych, przeciętnych, solidnych, wybitnych. Najważniejszą cechą piwa, o której mówić dziś będziemy – to styl. W muzyce dla ułatwienia mowa jest o stylach muzycznych. Jeśli ktoś lubi muzykę klasyczną kameralną, to niekoniecznie chce męczyć swe uszy punk rockiem. Ktoś lubi reggae, to zapewne posłucha i ska. Miłośnik heavy metalu w swym gatunku odnajdzie niezliczoną ilość stylów. Miłośnik jednego stylu muzycznego może lubić również inne, ale są takie style, którym nie poświęci uwagi. Podobnie jest ze stylami piwnymi. Wymyślono je dlatego, by pijący nie musieli sięgać po te, których nie znoszą, aby mogli poszukiwać najlepszych piw w danym stylu, zaś piwowarzy mieli pojęcie, jak właściwie mają komponować…

Do stylów wrócimy za chwilę, a teraz o dwóch najważniejszych rodzinach piwa. Są to:

Piwa dolnej fermentacji. To takie, gdzie fermentację prowadzi się w temperaturze chłodnej piwnicy, a drożdże pracują w dole naczynia. Piwo jasne dolnej fermentacji to najczęściej lager lub pils. Do piw ciemnych dolnej fermentacji należą niemieckie piwa „dunkel”, czeskie „tmave”, koźlaki czy Porter Bałtycki.

Piwa górnej fermentacji powstają wtedy, kiedy drożdże przetwarzające cukry ze słodu w alkohol pracują w górze naczynia, zachodzi to w temperaturze pokojowej. Najważniejszy typ piwa jasnego nazywamy ale (czyt. ejl), zaś ciemnego – stout (czyt. stałt) lub porter.

Wracamy do stylów piwnych. Style piwne, a jest ich około dwustu, spisano w amerykańskiej książce „Beer Judge Certification Program”, czyli „Program certyfikacji sędziów piwnych”.

Gdyby znów uczynić analogię z muzyką, definicja reggae rozpoczynałaby się tak: „Reggae to muzyka pochodząca z Jamajki, grana w parzystym metrum 4/4, charakteryzująca się bitem perkusji na trzecią miarę rytmiczną taktu, najczęściej odrzuceniem uderzenia bębna taktowego na pierwszy bit…” a kończyłaby się „…wzorcowym przykładem piosenki w stylu reggae jest piosenka Boba Marleya pt. Roots Rock Reggae”. Zdajemy sobie sprawę, że żaden muzyk nie osiągnąłby sukcesu w tym stylu jedynie poprzez przeczytanie opisu, prawda? Potrzebna jest dogłębna wiedza, doświadczenie, ciężka praca okupiona nieuniknionymi pomyłkami oraz – ostatnie, lecz równie ważne – talent. Podobnie jest w piwowarstwie. Jednak piwowar informacje z „piwnej biblii” czyta, ponieważ piwo rzemieślnicze jest oceniane m.in. na zgodność z deklarowanym stylem zarówno przez degustujących, jak i w konkursach przez piwnych sędziów.

Styl piwny określa na przykład, jaki jest ogólny odbiór danego stylu, jak piwo powinno pachnieć, wyglądać, smakować, jaką fakturę i posmak mieć w ustach winno, ileż to alkoholu dany styl zawierać może, rys historyczny oraz przykłady uznanych piw danego stylu na świecie.

Tu kolejna analogia z muzyką. Jedni muzycy grają z nut starając się jak najdokładniej zinterpretować myśl kompozytora. Czy też odgrywają znane piosenki tak, aby brzmiały dokładnie jak w oryginale. Takie podejście nazywa się w piwowarstwie „pełną zgodnością ze stylem” – piwo ma idealnie odwzorowywać jakieś znane światowe piwo. Ambitny, doświadczony piwowar robi piwo zgodne z wytycznymi stylu, ale kreuje zupełnie nową jakość. Tak jak w muzyce, mówimy o twórczości autorskiej, o genialnej interpretacji.

Styl piwny, którego na świecie produkuje się ponad 90% wszystkich piw to International Pale Lager, po naszemu „międzynarodowe piwo jasne pełne”. Styl ten, podobnie jak „amerykańskie jasne pełne”, smakujący tak samo w Ameryce, Europie czy Indonezji, posiada oczywiście obszerny opis w „piwnej biblii”. Ponieważ wygląda źle, prawie nie pachnie, cechuje się niską goryczką i bezsmakowością, a jego głównym celem jest szybkie i bezbolesne dostarczenie alkoholu do głowy – darujemy sobie szczegółowy opis. W końcu chyba każdy z nas pił w życiu piwo jasne pełne z koncernów czy też regionalne. Różnic nie stwierdzono. Kto zaś rozsmakował się w piwie rzemieślniczym, ten do „piwa jasnego pełnego” wracać nie zamierza. Bo „piwo jasne pełne” to piwny odpowiednik disco-polo…


Piwo „Blackcyl” z browaru Trzech Kumpli. Jest to piwo w stylu Black IPA, pięknie pachnące chmielami z Gór Kaskadowych w USA piwo jasne górnej fermentacji – India Pale Ale – zabarwione umiejętnie ciemnymi słodami na czarno.

Dlaczego style piwne są tak dla nas ważne? Ponieważ nie chcemy pić tego, czego nie lubimy. Są na przykład piwne style pod nazwami „kwas/sour”, „lambic” czy „gose”. Koncepcja jest taka, że zamiast po prostu zrobić piwo, brzeczkę zakwasza się bakteriami kwasu mlekowego. Otrzymujemy coś, przed czym niektórzy koneserzy zdejmują czapkę, ale większość z nas decyduje, że czegoś o takim dziwacznym smaku (kwaśnym, a nierzadko słonym) za nic nie wypije. Jeśli jest to pierwsze piwo rzemieślnicze nowicjusza, to osoba ciężko obrażona wybiega z pubu wykrzykując „wynalazki!” i już nie wróci…

Uważać należy na piwa „brett” pochodzące z fermentacji na szczepach dzikich drożdży (właśnie belgijski lambic miewa w aromacie zapaszek spoconego konia). Uważajmy również na autentycznie polski styl piwny „grodziskie” (wędzony cienkusz) albo Berliner Weisse (kwas, choć z nazwy to nie wynika).

Dalej, mamy rozmaite okrzyczane i kosztowne piwa belgijskie. Bywają bardzo mocne (np. styl tripel), na osobie pijącej robią jednak wrażenie mocno nagazowanej oranżadki, za to w portfelu dużo chudziej. Albo rozmaite piwa brytyjskie, ogólnie mowa o bitters. Te z kolei są mało aromatyczne, chlebowe w smaku, niskoalkoholowe i robiące wrażenie nudnych. Albo piwa o przydomku „whisky/peated”, czyli zawierające słody wędzone torfem, a wielu z nas przypominające w smaku i aromacie spalony kabel…

Albo… dajmy nowicjuszowi do wypicia ekstremalnie goryczkowe piwo. Brzuch rozboli. I już do kraftu nie wróci.

Opowiadam o tym wszystkim, żeby przygotować na pierwszą degustację piwa rzemieślniczego, ponieważ to trudna do przeskoczenia bariera. Przede wszystkim bariera wstydu przed własną niewiedzą, strachu przed ośmieszeniem, możliwości dokonania złego wyboru.

„Czy to piwo jest perfumowane?” czyli wizyta w multitapie

Jakiekolwiek postępy poczyniła piwna rewolucja w Polsce, miejsc do spożywania wyłącznie piw rzemieślniczych w naszym kraju nie jest jeszcze zbyt wiele. Serwis internetowy ontap.pl podaje, że puby kraftowe zwane „multitapami” (wielokranami) znajdziemy w raptem 30 polskich miastach różnej wielkości. Pomocą mogą służyć także serwisy pn. „Piwna Mapa Polski” do odszukania poprzez wyszukiwarkę Google. W serwisie takim w kryteriach wyszukiwania zaznaczamy jedynie lokale do spożywania piwa.


W warszawskim multitapie Jabeerwocky.

Do multitapu udajemy się w towarzystwie. Dobre piwo nie lubi być pite w samotności. Taka czynność jest smutna i upokarzająca. Jeśli tylko możemy, znajdźmy w naszym kręgu towarzyskim miłośnika piw rzemieślniczych, „hop-heada”, „beer-geeka”. Taka osoba zapewni dobry klimat i spróbuje nie zrobić nam krzywdy. Jednak nawet przyjaciółki udające się bez wsparcia do multitapu wciąż są na dobrej pozycji! Barman płci dowolnej jest osobą kompetentną, obeznaną z tysiącami takich przypadków. Można wdać się długą rozmowę, a barman wybierze coś na początek, co prawdopodobnie nie zaszkodzi. Barmani i barmanki kraft – są to ludzie rozmowni, zapaleni do tego, co robią, naprawdę coś fajnego podadzą.

Wracamy do barier. A tą może być choćby fakt, że piwo kraftowe posiada aromat, czego po jasnym pełnym raczej się nie spodziewamy. Oto autentyczny dialog z multitapu. Zamawiam dla pań piwa typu IPA (najbardziej popularny styl piwa rzemieślniczego):

— Proszę pana, czy to piwo jest perfumowane? – dziwi się pani.

— Tak, proszę pani. Jest perfumowane. Chmielem – z uśmiechem poddaje zorientowany już w temacie kolega.

To prawda. Chmiele potrafią nadać piwu aromaty niezwykłe: owoców tropikalnych, cytrusów, owoców pestkowych i jagód leśnych, żywicy drzew iglastych…

Jakie piwne style można zarekomendować na początek?

Panie o delikatnych smakach z pewnością zaakceptują jedno konkretne piwo. Jest to owocowy lambic, na przykład ze znanego browaru Lindemans. To bardzo lekkie piwo (3,5% alk.), kwaskowe. Odmiana kriek ma smak wiśni, framboise malin, cassis porzeczki, a pêche – brzoskwiń. To piwo z naturalnymi sokami owocowymi.


W warszawskim multitapie Artezan, należącym do browaru Artezan z Błonia.

Jeżeli ktoś ma ochotę na piwo jasne, te style dadzą się wypić bezboleśnie: Pale Ale, American Pale Ale (APA), White IPA. Z piw ciemnych można zaproponować stout, szczególnie milk stout (mleczny stout jest słodszy od zwykłego). Są to piwa o umiarkowanej mocy, goryczce, pije się je łatwiutko.

Już przy trzecim małym piwie… Dygresja.

Polskie puby kraftowe oczywiście podają piwo w szklankach półlitrowych. Kłopot w tym, że jeśli dane piwo nam nie zasmakuje, to przecież go nie wylejemy. Będziemy się z nim męczyć. Każdy normalny multitap (są niechlubne wyjątki) poda piwo także w szklance czy kieliszku 0,3 l. Jeżeli lokal jest jeszcze lepszy, to małe piwo oznacza 0,2 l. Najmądrzejsze lokale podają „deskę piw” czyli na przykład 4 dowolnie wybrane piwa oraz wodę mineralną, w zależności od lokalu 0,1 lub 0,15 l. I choć taki wybór jest kosztowny (im mniejsza objętość, tym wyższa cena jednostkowa) — bardzo pomaga dobremu wyborowi. Ciekawym lokalem jest warszawski BrewDog, gdzie najmniejsza porcja piwa to 1/3 pinty brytyjskiej (czyt. pajnty), czyli 0,19 l – lokal ten nie zawyża ceny jednostkowej z malejącą objetością, jest to więc sposób na degustację bardzo drogich piw, szczególnie zagranicznych. Zawsze można poprosić również o maleńką (bezpłatną) porcyjkę do spróbowania.

Zatem, już przy trzecim małym piwie nasza nowicjuszka nabiera humoru i… wierzcie mi – wypije najmocniejsze i najbardziej goryczkowe piwo z przyjemnością. Sprawdzone wielokrotnie.


W multitapie Kufle i Kapsle w Warszawie. Widzimy klasyczną tablicę informacyjną.

Każdy szanujący się multitap prowadzi tablicę, na której podaje się, jakie piwo można otrzymać z którego kranu. Podana jest nazwa browaru, nazwa piwa, styl piwny, zawartość alkoholu, bywa, że zawartość ekstraktu (a czasem i miara goryczki IBU), objętość serwowana (np. małe/duże) i cena. Lokal, który nie podaje takich informacji nie jest pubem craft, a jedynie barem piwnym (odradzamy). Przy okazji – piwo koncernowe ma goryczkę około 20 IBU, zaś powyżej wartości 120 nie można już poczuć większej goryczki. (IBU to takie piwne decybele).

Na koniec – wiele multitapów ma dobrze wyposażone lodówki z masą ciekawych piw. Zawsze możemy też zapytać o te schłodzone. Barman na głowie stanie, by zaproponować coś dobrego!

Zaraz. Jaki koniec? A jak pijemy? Najlepiej, dając wzajemnie spróbować innym współtowarzyszom wybranego piwa i posmakować od nich. Nie ma szybszej metody poznania różnych stylów piwnych! No i wymiana wrażeń – rzecz konieczna.

Sklep specjalistyczny

Możemy znajdować się w tym nieszczęśliwym położeniu, że w okolicy multitapu brak. Dużo łatwiej zlokalizować specjalistyczny sklep z piwem. Z pomocą znów przychodzi nam „Piwna Mapa Polski”. Tym razem zaznaczamy w kryteriach wyboru sklepy z piwami. Znów – osoba, która prowadzi taki sklep, ma pojęcie o piwach rzemieślniczych i spróbuje nam doradzić. Najlepiej oczywiście zapytać o poradę znajomego miłośnika piw rzemieślniczych.

Picie piwa w domu nie jest już tak radosne jak degustacja piwa w towarzystwie w lokalu. Pozwoli nam jednak na skupienie i dogłębną degustację. Nalane do szkła piwo oglądamy, wąchamy, smakujemy drobnymi łyczkami. To jednak dłuższa i żmudniejsza ścieżka zapoznania się z Kraftem, bo przeważnie musimy wypić pół litra jednego konkretnego piwa.

Kiedy już polubimy piwa rzemieślnicze, a szczególnie zaakceptujemy goryczkę, otworzy się przed nami Nowy Wspaniały Świat nieskończonych piwnych możliwości. Polubimy piwa w rozmaitych stylach. Ale o tym następnym razem.

Stefan Mikulski (55 lat), inżynier procesowiec, miłośnik dobrego piwa, fotografii oraz starego punk-rocka. W 1979 roku wydawał pierwszy warszawski fanzin PUNK pod tytułem SZMATA. Dziś gra w zespole muzycznym pod taką samą nazwą, a w wolnych chwilach promuje piwną kulturę.

wHereis24? – najbliższe usługi w jednej aplikacji

Futbol amerykański dla początkujących