close
Twarde parapety

Twarde parapety

0udostępnień

Maciek Bielawski jest autorem nie tylko literackiego żartu o znajomości z Lou Reedem, ale również powieści „Twarde parapety” – o chłopcu wychowującym się na świdnickim blokowisku. Piotr Bratkowski w „Newsweeku” napisał, że to jedna z ciekawszych książek o latach 80.

Historia jest prosta i, wydaje się, dość typowa dla pokolenia dzisiejszych czterdziestolatków. Jest więc tatuś, który wyjechał do Niemiec na zarobek, i matka – samotnie wychowująca synka. Takich rodzinnych modeli było w latach 80. sporo. Chyba każdy zna kogoś, kto miał za granicą rodzinę, i każdy wie, jakim wydarzeniem w życiu tejże osoby była na przykład paczka, pełna tego wszystkiego, czego brakowało w polskich sklepach.

Bielawski opisuje więc z jednej strony klimat małego miasta końca Peerelu, z kolejkami po słone masło i gumami do żucia barwionymi rysikami z kredek, z drugiej zaś rzeczywistość niedostępną, której namiastką w Polsce są kolorowe i pachnące towary zza żelaznej kurtyny. W to szaro-kolorowe tło wpisana jest historia samotnego bohatera, Maciusia. Żyje w rozdarciu – z jednej strony cieszy się, że ma dostęp do lepszego, niemieckiego świata, z drugiej – tęskni za tatą. Maciuś mocno wierzy, że niedługo wyjadą z mamą do Niemiec. Że zostaną „ściągnięci”.

I właśnie te rozterki, opisane prostym językiem dziecka, poruszają najbardziej. Bohater „Twardych parapetów” oprowadza czytelnika po swoim dziecięcym świecie. Wspomina tatę, szukając jego śladów w kulkach kurzu czy w garażu, do którego ojciec codziennie odprowadzał samochód. Wtajemnicza w swoje pasje – rybki, sklejane modele samolotów, fotografię, by za chwilę skupić się na równie samotnej, nadużywającej alkoholu matce. Życie Maciusia toczy się w orbicie doskonale sportretowanych postaci – babci, cioci, wujka czy kolegów i koleżanek z klasy i podwórka. To życie wypełnione i smutkami, i radościami – jak życie każdego dziecka, pełne ciekawych, często zaskakujących obserwacji. Dlatego książkę tę warto polecić nie tylko czytelnikom urodzonym w latach 70., lubiącym nostalgiczne powroty do przeszłości, ale i młodszym – jako ciekawe świadectwo czasów końca Peerelu.

Żorż Ponimirski

Maciek Bielawski, Twarde parapety, Osobno 2016

 

Street Glide Special… można się zakochać

Spotkanie z Mad Max’em

Dodaj komentarz